Express Bydgoski, opr. piet, Wtorek, 2 Grudnia 2008
Bydgoszcz miałaby jakieś szanse, ale tylko w duecie z Toruniem. A tak jest największym przegranym rankingu NORDEA METROX.2008. Do takich wniosków doszli autorzy pierwszego w Polsce rankingu metropolitalności miast polskich.
Analitycy nie oceniali województw i miast na podstawie stanu posiadania, a tego, jakie mają perspektywy: na ile są atrakcyjne, jaka jest ich „konkurencyjność”, z jaką siłą przyciągają do siebie idee, talenty, kapitał. W końcu, czy i jakie obszary mogą pretendować do metropolii.
Oceniano osiemnaście miast. Przyglądano się między innymi ich infrastrukturze, kapitałowi ludzkiemu i jakości życia. Bezkonkurencyjną okazała się Warszawa. Według autorów - analityków z Instytutu Konkurencyjności Ekonomii Regionów (IKER) - obok stolicy, aspirować do metropolii może tylko sześć miast. Na liście tej nie ma ani Bydgoszczy, ani Torunia. W ogólnej klasyfikacji znaleźliśmy się na 12. - Toruń i 13. - Bydgoszcz miejscu.
Pod względem jakości i rozmachu życia lepszym od Bydgoszczy (11.miejsce) okazał sie Toruń (8. miejsce). Pod względem siły i nowoczesności nasz region ustępuje (poza listą pewniaków metropolitalnych) takim miastom jak Lublin, Olsztyn, czy Rzeszów. W tyle, za nami - tylko Opole, Kielce, Zielona Góra, Białystok i Gorzów Wielkopolski.
Nie łudźmy się. Według IKER nie jesteśmy też oknem na świat ani drzwiami, przez które przechodzi globalny biznes. - Centrale firm sieciowych, podejmując decyzję o lokalizacji w Polsce, w siedmiu przypadkach na dziesięć wybierają Warszawę – czytamy w raporcie, w którym Bydgoszcz pod względem „usieciowienia biznesu” znalazła się na 13. miejscu, a Toruń – 16.
Generalnie analitycy nie zostawiają na Bydgoszczy i Toruniu suchej nitki. - Największy przegrany rankingu – Bydgoszcz – mógłby mieć jakieś szanse wyłącznie w duecie z przyjaciółmi z Torunia – uważają autorzy.
Nasza metropolia, oprócz tej całkiem poważnej oceny, uzyskała też dość swawolną recenzję autorstwa Jakuba Głazy. - Toruń miasto Kopernika, piernika i pierniczenia, czego dowodem działająca w nim słynna rozgłośnia. Aż dziw bierze, że - dla przekory – w pobliskiej Bydgoszczy nie powstało Radio Belzebub. (...) Ze zbliżenia wynikają zresztą liczne korzyści. Bydgoszcz podepnie się pod słynne pierniki, a Toruń pokorzysta sobie z bydgoskich mostów, bo ma tychże u siebie deficyt. Ciekawe tylko, jak nazwą to metropolitarne dziwo? Będzie się jechało do Torbydu czy Bytoru?
Warto wiedzieć
Siódemka pewniaków aspirujących do miana metropolii: Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Silesia, Trójmiasto, Łódź.
http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrArticle=121879&NrIssue=1071&NrSection=1